Test Kia XCeed: kolejny SUV?

Kiedy Kia ogłosiła nową wersję rodziny Ceedów, XCeed, powiedziałem sobie: „O nie, kolejny SUV …” Musimy jednak przyznać, że ma twarz, prawdziwą osobowość. Czy to za dużo SUV-a czy też interesująca propozycja? Właśnie to poszliśmy sprawdzić pod słońcem Marsylii.

Widzę, jak nadchodzisz: „To nie jest SUV, to podwyższony sedan!” Ale ostatecznie czym jest SUV, jeśli nie nieco podniesiony samochód? Samochód zaprojektowany z myślą o konsumentach poszukujących wzrostu, a przez to bardziej uspokajający?

Kia podąża za Fordem tym XCeedem. Kilka miesięcy temu Ford wypuścił wersję terenową Ford Focus i Ford Fiesta. Bardzo dobry pomysł dla tych, którzy chcą wyglądać na poszukiwacza przygód, bez zbyt wysokiego podniesienia samochodu … ale i tak trochę!

Chodźmy wokół tego samochodu, ponieważ jedno i na pewno małe wieści z rodziny Ceed są zupełnie nowe! Cóż, prawie… tylko przednie drzwi pochodzą z „normalnej” Kia Ceed.

Doceniamy piękny panel przedni z przerobioną optyką dla większej agresywności. Po bokach, aby zaznaczyć ryzykowną stronę samochodu, projektanci umieścili nadkola z czarnego plastiku: bardzo przyjemny efekt dla naszego testowanego modelu i jego koloru „Equinox Yellow”. 18-calowe felgi uzasadniają „S” SUV-a.

Z tyłu nowe światła nadają XCeedowi prawdziwą osobowość. Nawet jeśli prawdą jest, że częściowo przypominają wnętrze „L”, te znajdujące się w BMW. Wreszcie, dyfuzor z imitacji aluminium ze zintegrowanymi rurami wydechowymi, nadaje temu samochodowi bardzo sportowy styl, wystarczający do uzyskania ogólnego obrazu zbliżonego do GLA lub Infiniti QX30.

Pod względem wymiarów nowy XCeed ma 8,5 cm długości (4,39 m), nieco ponad 2 cm szerokości (1,82 m) i jest najważniejszy dla SUV-a, nieco poniżej 5 cm wysokości (1,49 m ). Rozstaw osi pozostaje niezmieniony na 2m65, co sprzyja przestrzeni w bagażniku, z dodatkowymi 31 dm³.

Wchodzimy do środka i miłą niespodzianką jest ładna, funkcjonalna kierownica owinięta skórą. XCeed jest rzeczywiście pierwszym modelem marki z cyfrowymi licznikami 12,3 ″. Nawet jeśli wyświetlacz jest prosty, ma bardzo dobrą rozdzielczość i doskonałą szybkość reakcji.

Ponadto model ten ma nowy 10,5-calowy ekran z zaawansowanym systemem multimedialnym ze zintegrowaną kartą SIM. Dzięki temu może on pobierać informacje, takie jak pogoda lub mieć możliwość interakcji z samochodem z aplikacji UVO Connect w telefonie.

Wkładki i żółte szwy są dostępne jako bezpłatna opcja w Launch Edition, aby nieco poprawić nastrój tego wnętrza, które jest bardzo dobrze wykończone, ale nieco surowe. Tworzywa sztuczne są spienione w górnej części i na drzwiach, obok podparcia łokci umieszczono kawałek skóry z żółtymi przeszyciami, aby uzyskać wyrafinowanie.

Czujesz się dobrze na przednich i tylnych siedzeniach nowego XCeed, zarówno pod względem jakości siedzenia, jak i jasności zapewnianej przez ogromny szyberdach. Małe mieszkanie o czerwonym świetle sterowania klimatyzacją, które jest naprawdę przestarzałe.

Wewnątrz jest niemal germański rygor, godny Volkswagena. Tak, dobrze to przeczytałeś. Sprzęt jest bardzo kompletny, od pierwszego poziomu wykończenia, na przykład z ekranem 8,, alarmem czujności kierowcy, asystentem hamowania awaryjnego, przednim oświetleniem Full Led lub regulatorem / ogranicznik prędkości. Wszystko to w przypadku samochodu, którego cena zaczyna się od 24 990 €.

W końcu wsiadamy za kierownicę, aby dowiedzieć się, ile jest wart na drodze. Pierwsza dobra wiadomość, pozycja kierowcy jest doskonała. Nawet jeśli mój gust jest trochę za wysoki, wymaga to podwyższonego pojazdu.

W mieście XCeed doskonale radzi sobie w każdej sytuacji i potrafi bardzo dobrze się zakraść, nawet jeśli jego rozmiar nie jest wielkości samochodu miejskiego. Podwójna skrzynia biegów DCT7 nie męczy się podczas korków.

Po wyjściu z miasta bardzo dobrze sprawdzono 2 silniki T-GDi o pojemności 1,4 litra i mocy 140 KM oraz T-GDi o pojemności 1,6 litra i mocy 204 KM. Nawet jeśli ten pierwszy oczywiście nie ma trochę mocy, ale nic złego. Niestety są dość chciwi: około 8,5 litra / 100 km w przypadku pierwszego i około 10 litrów / 100 km w przypadku drugiego.

Należy jednak spojrzeć na wynik, ponieważ nasze modele testowe ledwo przejechały (1500 km) i musiały znać dziennikarzy, którzy zawsze byli delikatni w samochodach. Powinniśmy spodziewać się 1,5 litra mniej na 100 km, co wciąż jest nieco wysokie.

Skrzynia DCT jest całkowicie zapomniana w mieście, a ze względu na bardzo przyjazne dla środowiska tarowanie, czasami okazuje się przytłoczona, gdy tempo jest zwiększone, szczególnie przy redukcji biegów. Tryb sportowy nieznacznie poprawia tę wadę, ale nic transcendentnego.