Hyundai Ioniq electric. Idealnie, ale …

Kiedy wysiadłem Kona electric tego lata byłem przekonany: Hyundai stworzył świetny samochód elektryczny. Ale ciekawość zobowiązuje, skontaktowałem się z marką jakiś czas później, mając na uwadze pewien pomysł: jaka jest w 100% elektryczna wersja ich samochodu przeznaczona tylko dla zelektryfikowanych silników, Ioniq? Pięć dni w jego towarzystwie nauczy mnie czegoś: ta sprawa jest idealna. Z wyjątkiem jednego szczegółu …

Rzeczywiście, Ioniq Electric jest…

… Niezwykle dobrze wyposażony

Dwustrefowa automatyczna klimatyzacja, dostęp i uruchamianie zestawu głośnomówiącego, 8-calowy ekran centralny kompatybilny z Android Auto / Apple CarPlay, mierniki cyfrowe… Wszystko to jest dostępne od poziomu podstawowego. Drugi poziom jest jeszcze bardziej hojny z wyglądem pompy ciepła, podgrzewanych siedzeń, ogromnego ekranu 10,25 ”z podłączoną nawigacją, ładowarki indukcyjnej, adaptacyjnego tempomatu lub wciąż 100% reflektory LED. Trzeci (i ostatni) poziom wykończenia robi więcej w kokieterii z elektrycznymi i wentylowanymi skórzanymi siedzeniami, kilkoma składanymi systemami bezpieczeństwa i podgrzewaną kierownicą. Nieźle, prawda?

… Niezwykle wygodny

Jest to wspólny mianownik prawie wszystkich samochodów elektrycznych (z wyjątkiem BMW i3): ciężkie akumulatory usztywniają konstrukcję i obciążają zawieszenia, zapewniając dobry komfort. Ale Ioniq idzie o krok dalej, oferując prawdziwą miękkość na pokładzie. Osły, szorstkie pasy, wyposażenie chodników są połykane w największym spokoju. Niezwykłe.

Poza tym życie na pokładzie Ioniq electric to wspaniałe doświadczenie. OK, skóra jest bardzo słaba, ale tapicerka jest wygodna, centralny ekran niezwykle intuicyjny i responsywny (odłóżmy obrzydliwą grafikę), udogodnienia są… przyjemne (podgrzewana kierownica! Najlepszy pomysł! ), samochód jest przestronny (mimo że bagażnik naprawdę nie ma aż 350 małych litrów), w skrócie, mamy się dobrze.

… Niesamowicie trzeźwy

Rozumiem, że dane dotyczące zużycia samochodów elektrycznych nie są jeszcze twoją filiżanką herbaty, ale pozwól, że przedstawię ci moją małą skalę. W mieszanych warunkach (małe miasto, mała droga, chodnik na autostradzie, umiarkowana temperatura) uważam, że zużycie między 15 a 20 kWh / 100 km jest rozsądne. Poza tym to trochę więcej. Poniżej jest szczególnie trzeźwy. Mój Ioniq? 12,1 kWh / 100 km. Z 411 km dość zróżnicowanych dróg i raczej chłodnych temperatur, wymagających ogrzewania / odmgławiania i tak dalej. Już byłem pod wrażeniem zużycia Kony, która nagrodziła mnie dość niezwykłym 12,7 kWh / 100 km, ale Ioniq naprawdę prowadzi do sedna.

W rezultacie autonomia jest szczególnie imponująca. Teoretycznie Ioniq Electric może pokonać 311 km na jednym ładowaniu zgodnie z realistycznymi standardami WLTP. W praktyce, przy tak niezwykłym zużyciu (osiągniętym, należy to określić przy temperaturach zimowych), jedziemy do 301 km, co pozostaje absolutnie imponujące. „Tak, ale Jean-Baptiste coraz więcej EV przekracza 300 km, eh, to też nie jest impreza”, można powiedzieć. Nie jest źle, ale pozwól, że przedstawię ci informację: pojemność baterii Ioniq jest ograniczona do zaledwie 38,3 kWh. Dla porównania najnowsze samochody elektryczne PSA (DS 3 Crossback E-Tense, Peugeot e-208 I e-2008) poruszają się między 250 a 300 km rzeczywistej autonomii przy użyciu 50 kWh akumulatorów …

… Cudownie się prowadzi

Odkrywanie, że samochód elektryczny jest przyjemny w prowadzeniu, może nie być miarą roku: brak szarpnięć, wibracji, hałasu silnika lub natychmiastowej reakcji pedału przyspieszenia są wspólne dla prawie wszystkich pojazdów elektrycznych. Ale Ioniq Electric po raz kolejny przewyższa konkurencję: oprócz omówionego powyżej komfortu pierwszej klasy należy zauważyć doskonale skalibrowane wspomaganie jazdy (kombinacja ACC + Lane Assist jest znacznie bardziej wydajna i upewniając się, że Autopilot Tesla), katedralna cisza, nie zapominając o drobnym dodatku, który zmienia wszystko: wiosła za kierownicą. To sprzęt, który odkryłem latem w Kona electric i z prawdziwą radością odkryłem dwa kawałki plastiku po obu stronach kierownicy. Ich rola Nie zmieniaj biegu (zresztą jest tylko jeden), ale zarządzaj intensywnością hamowania regeneracyjnego na czterech poziomach, od wolnego biegu do pełnego hamowania bez dotykania lewego pedału. Zalety: płynność wzrostu jazdy, zużycie paliwa, kierowca chętnie bawi się wiosłami, krótko mówiąc, wszyscy wygrywają.

… W rozsądnej cenie

31 400 € lub 25 400 € po odjęciu premii: jest to cena, jaką będzie kosztować podstawowy Hyundai Ioniq electric (o, jak widzieliśmy powyżej, o więcej niż odpowiednią kwotę). Według mnie najciekawszy środek klasy kosztuje go 29 600 € odliczonej premii. Bateria w komplecie. Całkiem interesujące, prawda? Z pewnością przeszkadza w tym VW e-Golf, od którego początkowa cena wynosi 27 950 € premii. Zwłaszcza, że ​​niemiecki odnosi ogromne sukcesy (jak mogłem zobaczyć). Ale! Jest jedna, ale: Ioniq pozostaje, z mojego punktu widzenia, bardziej interesujący. Szybkie ładowanie Golfa jest ograniczone do 40 kW (Ioniq rozpyla go, autoryzując do 100 kW), jego akumulator jest mniejszy z „tylko” 35,8 kWh (2,5 kWh mniej, to znaczy niewiele, ale może to zmienić), a przede wszystkim jest gorzej wyposażony. W porównaniu do Ioniqa ze średniego zasięgu, e-Golfowi brakuje wielu systemów bezpieczeństwa (pakiet ACC + utrzymanie pasa + pakiet pomocy przy korkach kosztuje 1060 €), reflektory LED (+ 780 € ), podgrzewane fotele (+ 675 EUR), podstawowa pompa ciepła (1090 EUR) itp. Krótko mówiąc, podsumujmy: Ioniq electric = dobra oferta.

I to nie koniec! Dzięki absurdalnie niskiemu zużyciu Ioniq electric może pochwalić się niższymi kosztami eksploatacji niż wszyscy jego konkurenci. Prawdopodobnie najbardziej podoba mi się ten Hyundai: oszczędność. Mała bateria oznacza tańszy zakup, oznacza większą lekkość, oznacza mniejsze zużycie, oznacza przyzwoitą autonomię. Cnotliwy krąg, co!

… Okropnie brzydka

Tak, spójrzmy prawdzie w oczy: Hyundai Ioniq electric jest brzydki. Pierwsza wersja nie była taka zła:

OK, 100% plastikowa, 100% jednolita kratka nie jest super efektowna, ale ma tę zaletę, że nie robi fal. Co zrobili projektanci? Z przodu znajduje się występ (trochę) stylizowany na poziomie kratki, niezbyt udany, któremu nie pomagają te dwa otwory (a priori przeznaczone do chłodzenia bestii) po obu stronach. inne logo. Z tyłu widzimy z nieukrywaną przyjemnością półprzezroczystą optykę – no wiesz, ta rzecz całkowicie ringardos znaleziony w samochodach Lexusa dwadzieścia lat temu. I poziom profilu, może przejść, jeśli jesteś w dobrych stosunkach z sylwetką Priusa … gdyby tylko były różne felgi. Szczerze mówiąc, nie sądzę, że widziałem takie brzydkie. A potem jest 16 ”, co. Nawet Prius oferuje 17 cali…

Więc proszę bardzo. Jak się przekonamy: Ioniq electric jest idealny … gdyby tylko nie był taki brzydki.

Brzydkie kredyty fotograficzne (przepraszam): Jean-Baptiste Passieux

Jestem na Twitterze: @JBPssx